Rolnictwo

Ceny skupu kukurydzy i ziemniaków poniżej kosztów produkcji

Rolnicy na Podkarpaciu stają przed wyborem: patrzeć, jak kukurydza i ziemniaki gniją w ziemi, czy dopłacać do produkcji. Ceny skupu spadły do poziomu, przy którym koszty paliwa, pracy i transportu przewyższają wartość plonów. Szacuje się, że co dziesiąte tradycyjne gospodarstwo w regionie może zniknąć.

Jednocześnie w miastach żywność drastycznie drożeje. Producent dostaje grosze, kupujący płaci coraz więcej, a zyski trafiają do pośredników i wielkich sieci handlowych, które czekają na bezcłowy import mięsa z Ameryki Południowej w ramach umowy Mercosur.

Dotychczasowe programy pomocowe okazały się nieskuteczne. Podkarpacka wieś potrzebuje realnej ochrony rodzimego rynku.

Ewa Leniart@EwaLeniart · wpis na X

Na podkarpackich polach rolnicy stają dziś przed absurdalnym wyborem: patrzeć, jak kukurydza i ziemniaki gniją w ziemi, czy dopłacać do interesu. Ceny skupu spadły do takiego poziomu, że koszty paliwa, pracy i transportu zwyczajnie przewyższają wartość plonów. Tradycyjne gospodarstwa, budowane przez pokolenia, masowo bankrutują – szacuje się, że co dziesiąte z nich bezpowrotnie zniknie z mapy regionu.

W tym samym czasie w miastach klienci z niedowierzaniem patrzą na paragony. Żywność drastycznie drożeje, a konsumenci słono płacą za podstawowe produkty. Ta chora pętla zaciska się z obu stron: producent dostaje grosze, kupujący płaci fortunę, a gigantyczne zyski zgarniają wyłącznie pośrednicy i wielkie sieci handlowe, które już czekają na bezcłowy import mięsa z Ameryki Południowej w ramach umowy Mercosur. […]

Zobacz wpis na X

Wróć do listy: Aktualności

Więcej z tematu: Rolnictwo

Wszystkie wpisy: Rolnictwo (28)